O nas :)♥♥♥

Moje zdjęcie
Jesteśmy siostrami bliżniaczkami uwielbiamy tworzyć ..malować... pisać... rysować...mamy swoje światy każda swój:]ale zawsze jest jeden wspólny nasz....

NAPISZ DO NAS

NAPISZ DO NAS
monikakordylewicz@interia.pl
gosia74x@wp.pl

niedziela, 10 stycznia 2016

Zimowo...



Jest weekend. Zimowy poranek. Wstaję,

 wsuwając nogi w ciepłe kapcie. Świat  za oknem budzi się do życia...Ośnieżone ulice przypominają bajkową krainę z kartek Andersena. Leniwym krokiem snuję się do kuchni, parzę kawę, której zapach powoli budzi mnie jeszcze bardziej. Uwielbiam poranną kawę w sobotni poranek. Siadam wygodnie i obmyślam plan dnia.....co muszę , a co chcę zrobić.
W rogu pokoju stoi piękna,dumna i jeszcze nie opadająca :) choinka, przypominajaca minione wspaniałe chwile radości i bliskości ...ach.
Dobrze że nie muszę dziś szybko wyjść do pracy :)
Jest spokój wszyscy jeszcze śpią, tylko mój labrador wciska głowę na moje kolana :)
Myślę ,że każdy z nas powinien raz w tygodniu taki relaks sobie zafundować. Myślenie o niebieskich migdałach też ukoi zatroskaną duszę.Wsłuchiwanie sie w siebie, w swoje pragnienia, potrzeby, marzenia to budowanie swojej odporności na stres. Zdecydowanie za rzadko słucham siebie, myślę i obiecuję sobię , że będę to robić częściej.
Pusty kubek po kawie przypomina ,że pora już wracać do rytuałów dnia. Sniadanie:) Budzę dzieci i zaczynamy kolejny weekend.
Na dziś zaplanowałam spacer po ośnieżonym lesie:)


Życzę Wam duszyczki , więcej wsłuchiwania się w siebie, więcej spokoju i radości tych małych ...chociażby z picia w spokoju porannej kawy :)))))))))))))))) 

Monia

6 komentarzy:

  1. O, ja właśnie popijam :-) pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Też miałam leniwy poranek - kawa, książka potem śniadanie i dalej książka i to wszystko w łóżku do godziny prawie 13.00

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super nieraz trzeba :))))))) Pozdrawiam :))))

      Usuń
  3. I znowu kolejne zdjęcia, które zwalają mnie z nóg.... uwielbiam je <3
    U mnie dziś cały dzień leniwy... wprawdzie trzeba było ugotować obiadek i troszkę ogarnąć chałupkę, ale to wszystko jakoś tak na większym luziku niż w tygodniu :) Bez pośpiechu i stresu :))
    Ściskam serdecznie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana ściskam serdecznie i życzę takiego luziku :)Monia

      Usuń